
grudzień 21st, 2007 by
Battlefield 2 - gra skoncentrowana głównie na grze w multiplayu do 64 osób na jednej mapie. Tematyka - współczesna wojna. Baaaaaardzo fajna. Baaaaardzo. Jako że mam(tak, przyznaję się do tego) wersję piracką, to po jakimś czasie postanowiłem zakupić oryginał. A że jest tani jak barszcz(no prawie) - 40 złociszy - to tym bardziej zapragnąłem go mieć w swojej kolekcji. No i na uwagę zasługuje rozbudowany system odznaczeń i awansów. Ale - jako, że nie miałem wcześniej 2 GB pamięci ram, to granie było średnio przyjemne. Teraz, rozgrywka jest płynna, a jeśli zdarzą się przycięcia, to tylko z winy serwerów. Bosko. Pozostało czekać na kasę świąteczną i czym prędzej zamówić moją własną kopię.
BTW: chciałem też kupić The Orange Box, ale jego cena jest jak dla mnie ciutkę za wysoka… No cóż - będę musiał jakiś czas zaczekać, aż cena stopnieje, albo Valve wyda The Black Box(choć ten jest dostępny w […]
Category: Uncategorized |
No Comments »

grudzień 21st, 2007 by
Należy się drobne sprostowanie mojej przesączonej jadem recenzji.
Właśnie gram w dodatek Tribes of the East (wg. oficjalnego tłum. Dzikie hordy). I tyle powiem, że po załataniu wszystkich dziur całkiem przyjemnie się w to gra. A przy porządnej karcie graficznej (u mnie: RadeonX1900 512MB) nie widać całej tej DirectX’owej rozpixlowanej przaśności, która na ogół drażni moje oczy. Ustawiam sobie najwyższe parametry i gra chodzi w najlepsze. No i oczywiście pochwała za wciągającą intrygę - faktycznie IMO odmiana na lepsze w porównaniu do wszystkich poprzednich części, których scenariusze były budowane wg. schematu, bez obrazy: jest smok, porwał księżniczkę, cel: odbić księżniczkę.
Rzeczą, która mi jednak najbardziej zaimponowała, jest praca aktorów, udźwiękowiających (udźwiękawiających?) postaci. Postarano się o piękne głosy, których z przyjemnością się słucha (zwłaszcza Raelag z originalnej gry i Lady Ornella, u której sam głos po prostu ocieka seksem - a to rzadka rzadkość, nawet wśród normalnych aktorów). I co najważniejsze: kwestie w końcu! nie […]
Category: Uncategorized |
No Comments »