Migawka - Assassin’s Creed
Widziałem Assassin’s Creed. Nie grałem, kumpel grał. Dwa dni ciurkiem. Mamy mieszane uczucia. Jak wszyscy. Chyba wiem czemu.
Mateusz ciągle powtarza, że gry dzielą się na zarączkowe i wolnohasalne. Zarączkowe jest Halo, bo prowadzi gracza za rączkę od jednej bandy pokemonów do następnej. Wolnohasalne jest Grand Theft Auto, bo można pójść gdzie się chce, przejechać kogo się chce, dać sobie zrobić laskę i jak się już człowiekowi znudzi takie hasanie, to sobie bierze jakąś misję.
No więc goście z Ubi chyba nie wiedzieli, czy chcą zrobić grę zarączkową, czy wolnohasalną. Niby można sobie pohasać, gdzie się chce - jest wielki kawał kraju do przejechania, trzy wielkie miasta, a w tych miastach normalne ulice z mnóstwem przechodniów, a nie jakieś nibymiejskie pitu-pitu, jak w Call of Duty, że wszędzie są wraki czołgów i barykady i dziwnym trafem tylko jedna droga naprzód. Tylko co mi po takim hasaniu, jak ciągle ktoś mnie napastuje. […]
Category: Uncategorized |