Jou ziomalu
Kiedy byłem młodszy, byłem dumny z tego, że słucham rapu. Trochę później trochę dorosłem, przez trochę wstydziłem się tego trochę, zwłaszcza, że wśród moich znajomych mało kto rapu słucha. Teraz w sumie mam to w dupie, jedyna rzecz, której mógłbym się wstydzić, to inni słuchacze rapu, ale nie lubię psuć sobie krwi i wolę się raczej z tego pośmiać.
Ogólnie przez chwilę (w okresie, kiedy jeszcze mi zależało na takich rzeczach) zastanawiałem się, jak można ludziom wybić z głowy typowy widoczek chłopca w obwisłych ciuchach, który nie ustępuje miejsca w autobusie, pluje na chodnik i słucha w kółko tych przeklinających półgłówków, ale wydaje mi się, że to mało możliwe. Tym bardziej, że w sumie sam tak uważam - większość rapowych głów to właśnie tacy ludzie. Zresztą, ile razy próbując zmienić ludzkie postrzeganie tej muzyki można eksploatować tego samego Łonę, tego samego Fisza i odpowiadać “ty robisz sensację, a ja rap w […]
Category: Uncategorized |